Polskie towary w krajach arabskich potrzebują własnych marek

Polskie towary z wielu branż – np. kosmetycznej czy meblarskiej – są już obecne m.in. w krajach arabskich, ale nie jako produkty kojarzone z Polską; renomę mają za to polscy specjaliści zajmujący się infrastrukturą, a potrzebuje ich obecnie wiele krajów regionu, ocenia Jarosław Al-Abbas, ekspert Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) specjalizujący się w obsłudze krajów arabskich.

„Kraje Półwyspu Arabskiego są bardzo mocno nastawione na inwestycje, głównie inwestycje kapitałowe, ale i też poszukują partnerów biznesowych w celu rozbudowy infrastruktury kraju. Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) są akurat dość dobrze zagospodarowane i rozbudowane, ale planują dalszy rozwój. Z kolei takie kraje, jak Arabia Saudyjska i Kuwejt właśnie zaczynają się ścigać z ZEA, stąd też bardzo poszukują wiarygodnych partnerów w obszarze rozwoju infrastruktury – nie tylko infrastruktury drogowej, ale też mieszkaniowej, przemysłowej, technicznej. Dlatego jest coraz większe zainteresowanie współpracą z polskimi firmami projektowymi” – powiedział Al-Abbas dziennikarzom w kuluarach Polsko-Arabskiego Forum Gospodarczego – największego wydarzenia biznesowego organizowanego w ramach obecności Polski na Wystawie Światowej w Dubaju. Agencja ISBnews jest patronem medialnym udziału Polski w Wystawie.

„Bardzo poszukiwani są inżynierowie, osoby z bardzo dużym doświadczeniem w zarządzaniu projektami i to 'na skalę multikulturową’. Inne kraje arabskie, tj. kraje Lewantu – Liban, Syria – a także Irak, który graniczy z Lewantem to kraje, które obecnie 'podnoszą się z ruin’ i bardzo potrzebują polskich technologii, polskich rozwiązań oraz specjalistów do spraw projektów infrastrukturalnych, żeby po prostu stanąć na nogi” – dodał ekspert.

Podkreślił, że o renomie polskich specjalistów z tej branży świadczy to, że do PAIH trafiają kilka razy w roku zapytania, a nawet zaproszenia do udziału w przetargach infrastrukturalnych.

Inaczej wygląda sytuacja w zakresie sektorów produkujących towary na rynek masowy.

„Polskie produkty mają wysoką jakość i są bardzo cenione, ale niestety polskie brandy nie są jeszcze tak rozpoznawalne, jak brandy innych firm. Wynika to z naszej dotychczasowej polityki – najlepiej się czuliśmy, pracując dla firm zachodnich po to, żeby pod ich brandami dostarczać produkty na wszelkie rynki. […] Mamy bardzo dużo mebli produkowanych w Polsce, które są sprzedawane pod markami niemieckimi, amerykańskimi, włoskimi. Mamy też kosmetyki pod włoskimi brandami, ale produkowane w Polsce” – wskazał Al-Abbas.

Podkreślił, że rolą PAIH jest właśnie m.in. wspieranie polskich przedsiębiorstw w kreowaniu i eksponowaniu ich marek za granicą.

„To jest kwestia wsparcia polskich brandów w bezpośrednim dotarciu na rynki odbiorców – żeby zminimalizować rolę pośredników. Polskie firmy zaczynają się tego uczyć i zdobywać coraz większe doświadczenie. Mamy ciekawe sukcesy w dostarczaniu polskich kosmetyków na rynki arabskie. Mamy nawet jedną markę, która jest rozpoznawalna niemal na każdym rogu, nawet tu w ZEA, ale nikt jej nie kojarzy z Polską” – powiedział ekspert.

Do krajów tego regionu towary dostarcza cały świat. Polscy producenci muszą „przebić się” przez te brandy, które są tu już zakotwiczone. Jak podkreślił, wszystkie produkty i usługi są do przyjęcia na tym rynku, pod warunkiem, że będą rozpoznawalne i że będą definiowane jako polskie.

Ten sam problem dotyczy sektora rolno-spożywczego, w przypadku którego także brakuje Polsce rozpoznawalności.

„Żeby być rozpoznawalnym, trzeba mieć bezpośredni kontakt z rynkiem, przez pierwsze 3-4 lata dostarczać towary po kosztach, żeby klienci mogli zapoznać się z marką. A kiedy będzie rósł wolumen potrzeb, wtedy dopiero renegocjujemy warunki cenowe. Większość polskich firm myśli w ten sposób, że skoro to Bliski Wschód, to od razu można liczyć na dwukrotnie większą marżę. A to jest błąd” – wyjaśnił Al-Abbas.

Zwrócił też uwagę na to, że kraje arabskie są zainteresowane inwestycjami w obszarze produkcji – kupują udziały np. w producentach żywności i zyskują jako udziałowcy na tym, że produkty tych firm trafiają także na ich własne rynki. Są też w stanie inwestować do sąsiednich regionów, czyli do Azji i Afryki.

Forum zgromadziło ponad 1 000 uczestników, którzy mieli możliwość odbywania spotkań biznesowych oraz udziału w panelach podzielonych na dwie grupy. Prezentacje tematyczne związane z ofertą eksportową podczas Forum dotyczyły: zielonej energii, gospodarki cyfrowej i żywności. Prezentacje tematyczne związane z ofertą inwestycyjną skupiały się na infrastrukturze przyszłości oraz możliwościach i formach inwestycji w Polsce.

Źródło: ISBnews

Artykuł Polskie towary w krajach arabskich potrzebują własnych marek pochodzi z serwisu Inwestycje.pl.

Powered by WPeMatico

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.